Streaming to nie tylko Netflix.
Największe platformy są tylko częścią rynku. Obok nich działają serwisy z kinem autorskim, dokumentem, horrorem, klasyką, filmami LGBTQ+, repertuarem festiwalowym i legalnymi archiwami. Pokazujemy, gdzie warto zajrzeć i czym te miejsca naprawdę się różnią.
Jakiego katalogu naprawdę szukasz?
Największa platforma nie zawsze jest najlepsza. Jeśli interesuje Cię konkretna nisza, mniejszy i bardziej wyspecjalizowany katalog może być znacznie ciekawszy.
Chcę arthouse’u i filmów festiwalowych
Zamiast przebijać się przez tysiące przypadkowych tytułów, zajrzyj do katalogów opartych na selekcji i kuracji.
Chcę horroru bez przekopywania całego VOD
Wyspecjalizowana platforma może mieć klasykę, kino niezależne, nowe premiery i produkcje własne w jednym miejscu.
Chcę katalogu stworzonego wokół konkretnej społeczności
Tutaj specjalistyczne VOD potrafi dać znacznie więcej niż pojedyncza zakładka w wielkiej platformie.
Chcę dokumentu, nie kolejnego losowego true crime
Dokument ma własne platformy i katalogi kuratorskie obejmujące społeczeństwo, kulturę, politykę, naukę i historię.
Nie chcę następnego abonamentu
Jeśli interesuje Cię jeden konkretny film, wypożyczenie albo zakup mogą być rozsądniejsze niż kolejna miesięczna subskrypcja.
Chcę legalnego kina bez kolejnej opłaty
Archiwa, instytucje publiczne i modele reklamowe dają dostęp do wielu filmów bez klasycznego abonamentu.
Abonament to tylko jeden z modeli.
Dwa serwisy mogą wyglądać podobnie, ale jeden wymaga miesięcznej opłaty, drugi pozwala wypożyczyć pojedynczy film, a trzeci działa za darmo dzięki reklamom.
Płacisz miesięcznie za dostęp do katalogu
Najbardziej znany model. Opłata daje dostęp do biblioteki, ale katalog może się zmieniać.
Płacisz tylko za konkretny film
Dobre rozwiązanie, gdy nie chcesz utrzymywać kolejnego abonamentu tylko dla jednej premiery.
Oglądasz bez abonamentu, ale z reklamami
Model szczególnie ciekawy, jeśli zależy Ci na legalnym dostępie bez comiesięcznej opłaty.
